Jakość
Każda istotna informacja potrzebuje źródła i kontekstu. Jeśli czegoś nie da się potwierdzić, mówimy o tym wprost.
O nas
Jesteśmy Krystianem Boguszewskim i Bartoszem Wierzbickim. Tworzymy Scaniq dla osób, które chcą poznać nieruchomość z wielu stron — bez przekopywania się przez setki stron danych napisanych technicznym językiem.
Rozpocznij raport Scaniq na Instagramie
KrystianSkąd się wziął Scaniq
Pomysł na Scaniq narodził się z frustracji wobec topornego, technicznego języka Geoportalu i wielu innych publicznych źródeł. Informacje są tam wartościowe, ale dla zwykłej osoby ich znalezienie i połączenie w całość bywa po prostu męczące.
Zaczęliśmy nad tym pracować kilka miesięcy temu z prostą myślą: zamiast zmuszać ludzi do nauki urzędowego języka, trzeba uprościć drogę do ważnych informacji. Dlatego zbieramy publiczne dane, pokazujemy źródła i układamy je w raport, który da się normalnie przeczytać.
Po co to robimy
Irytuje nas, jak często osoba kupująca pozostaje nieświadoma spraw, które mogą mieć znaczenie po zakupie. Scaniq nie raz wykrył już ważne sygnały związane z planem przestrzennym albo zagrożeniami terenu — rzeczy, których nie widać ani na zdjęciach, ani podczas krótkiej wizyty.
Tworzymy Scaniq dla zwykłych ludzi. Ma pomóc spojrzeć na przyszłą lub już posiadaną nieruchomość z perspektywy, w którą zwykle się nie zagląda: dostrzec plusy, ograniczenia i pytania, które warto zadać przed podjęciem własnej decyzji.
Co warto sprawdzić wcześniej
Metraż, zdjęcia i cena to dopiero początek. Przy zakupie działki, domu czy mieszkania warto zobaczyć też to, czego nie pokaże ogłoszenie, pośrednik ani agent.
To dla nas ważne
Każda istotna informacja potrzebuje źródła i kontekstu. Jeśli czegoś nie da się potwierdzić, mówimy o tym wprost.
Naszą pracą jest przełożyć złożone dane na treść, którą da się przeczytać bez słownika pojęć urzędowych.
Ważne dane o lokalizacji nie powinny być zarezerwowane wyłącznie dla osób, które zawodowo zajmują się nieruchomościami.
Czego Scaniq nie robi
Nie analizujemy ani nie udostępniamy ksiąg wieczystych. To dane osobowe i stan prawny nieruchomości, który należy weryfikować wyłącznie we właściwym, uprawnionym źródle. Przestrzegamy przed masowym udostępnianiem lub analizowaniem ksiąg wieczystych przez firmy bez odpowiednich uprawnień.
Nie wykonujemy też badań geotechnicznych ani nie zastępujemy oględzin lub opinii specjalistów. Możemy pokazać publiczne dane dotyczące kopalń, osuwisk czy innych zagrożeń, ale nie zagwarantujemy, co wydarzy się pod konkretnym gruntem za kilka lat.
Dobrym przykładem jest Bolesław w Małopolsce, gdzie miejsca potencjalnie zagrożone zapadliskami są monitorowane po historycznej działalności górniczej. Taki sygnał w danych jest ważny, ale nie pozwala przewidzieć, czy ani kiedy zdarzenie wystąpi na konkretnej nieruchomości.
Do it simple
Masz uwagę albo chcesz podzielić się pomysłem? Napisz do nas: [email protected]